piątek, 11 stycznia 2019

DOMINIKANA - Kosztorys podróży na własną rękę, wskazówki oraz moja opinia


Ahhh ta Dominikana, to jedno z tych miejsc które budzi we mnie wiele przeróżnych emocji. Przez ostatnie dwa lata widziałam wiele egzotycznych miejsc i zazwyczaj nie narzekałam na żadne z nich ale mam mocno mieszane odczucia co do Dominikany. Jeśli miałabym ją ocenić w jakiejś skali było by to 5/10. W pierwszym momencie gdy znalazłam się już w miejscu docelowym (Punta Cana) poczułam się jak w pudełku. DOSŁOWNIE, czułam się osaczona wielkimi kilkumetrowymi murami resortów i zamiast palm zobaczyłam na ulicach tylko beton. Skoro lubię dzikość dlaczego wybrałam najbardziej turystyczne miejsce? Powodów było kilka, jeden z nich to mój brat który pierwszy raz wybrał się ze mną w  egzotyczny kierunek. Podróż w mało turystyczne miejsce wiąże się z brakiem lub niewielką ilością miejsc w których można coś zjeść a nie zawsze mamy apartament z kuchnia aby coś ugotować (mój brat jest ciągle głodny ..;D). To nasza pierwsza taka podróż razem i nie chciałabym aby się zanudził ze starszą siostrą, więc zależało mi aby w pobliżu znajdowała się siłownia, plaża, trochę atrakcji oraz restauracje aby zawsze mógł sobie wyskoczyć coś zjeść. Tak czy inaczej spodziewałam się tego co zastałam aczkolwiek miałam cichą nadzieję że Dominikana pozytywnie mnie zaskoczy - niestety tak się nie stało. Krajobrazy były wspaniałe, półwysep Samana robi ogromne wrażenie, Dominikańczycy kochają taniec co widać na każdym kroku i ciągle się uśmiechają - ale minusy są na tyle silne że wątpię iż kiedyś tu wrócę. 


Przejdę teraz dalej, jak wspominałam byłam już w wielu miejscach, podróżowałam na różne sposoby i w naprawdę przeróżnych warunkach nie zawsze łatwych. Zazwyczaj przed wylotem w dane miejsce przekopuję cały internet aby znalezć wszystkie najpiękniejsze, najlepiej dzikie miejsca w danej lokalizacji. Tutaj było inaczej, informacji na temat atrakcji na Dominikanie było bardzo mało, ciężko było dokopać się jakiejkolwiek rozpiski jak np dostać się na plażę Rincon czy  jedną z Lagun w Punta Cana. Szukaliśmy więc w ciemno. Będąc już na miejscu również specjalnie nigdzie nie było opisane ani nie znalazłam oznakowania gdzie jest dana lokalizacja nawet żadnym kartonowym znakiem jak to było np. na Filipinach w drodze na wodospad. A dlaczego ? Bo większość z tych miejsc należy do resortów, i ludzie bardzo pilnują aby WSZĘDZIE pobrać nie małe opłaty aby cokolwiek zobaczyć. Za to Dominikana mocno zraziła mnie do siebie, gdzie nie pojechałam to albo pocałowałam klamkę bo wstęp był tylko dla rezydentów danego hotelu albo sobie odpuszczałam bo opłaty były nie adekwatne do jakości danej usługi (czyt.SAM WSTĘP).

Przykładowo jest jedna wspaniała laguna w Punta Cana która kosztuje za osobę 70$, jest też druga mniejsza i bardziej dzika  na którą postanowiłam się wybrać ponieważ jedna z osób na instagramie mi ją poleciła, podała informację że wstęp kosztuje ok 30$ a miejsce jest godne zobaczenia. Poranek, zbieram manatki, jadę zwiedzać. Jadę do reserva ecologica ojos indigenas oczywiście znajdujące się w resorcie. Jestem przy okienku chcę płacić i nagle okazuje się że pare miesięcy temu wstęp kosztował 25$ a teraz trzeba zapłacić już dwa razy tyle czyli 50$. Więc zapłaciłam. Na szczęście było warto, widoki były piękne więc jakoś przebolałam tą wygórowaną cenę. 

Ps. dziękuje Magdzie za wszelkie wskazówki! 

Kolejnym punktem jest jedna z piękniejszych plaż w okolicy - Playa Juanillo. Aby się tam dostać trzeba być albo gościem hotelowym albo powiedzieć że chce się udać do restauracji przy kolorowym samochodzie. Zgodnie z radami tak też zrobiłam i .... przy wejściu trzeba zakupić kolejny bilet wstępu 20$ za osobę aby zobaczyć plażę lub restaurację. I na tym zakończyło się moje zwiedzanie w tej części Dominikany bo nie wiem ile bym musiała mieć $$$$ aby zobaczyć wszystkie atrakcje.  Byłam mocno sfrustrowana tym faktem iż każda plaża i każda atrakcja kosztuje ok . 200 zł a żeby wejść na plażę miałabym zapłacić  ok 80 zł za siebie plus 80 zł za brata. Po dwóch tygodniach takiego zwiedzania zostałabym bankrutem ;)


Zapytaliśmy paru osób które tu mieszkają (co było jedną z lepszych decyzji) co ciekawego można tu zobaczyć bez opłat, i jak najtaniej można dostać się na Saonę. Takim o to sposobem trafiliśmy na plażę Macao, która od razu stała się moim ulubionym miejscem do spędzania czasu. Wypoczywają tutaj również Dominikańczycy, plaża jest piękna, nie zatłoczona oraz po części dzika <3


Playa Macao 



Kiedy na plażę Juanillo nie chcieli nas wpuścić, nie opodal znalezliśmy kolejną czyli Playa Blanca. Tam dostaliśmy się bez problemu mówiąc że chcemy wybrać się do restauracji. Również jedna z ładniejszych plaż na Punta Cana, spokojna i całkiem przyjemna.


Playa Blanca 



Rezerwat z wieloma lagunami w pięknej dżungli o którym pisałam wam wyżej, koszt wstępu 50 $.

Reserva ecológica ojos indígenas




Obowiązkowym punktem do zobaczenia jest oczywiście Saona. Komercyjna bo komercyjna ale piękna, pomimo ogromnego napływu turystów każdego dnia wszystko jest świetnie zoorganizowane. Każdy przewodnik czy biuro ma wyznaczone dni tygodnia na swoje grupy dzięki czemu płynąc na wyspę każdy ma swój leżak i nie trzeba się przepychać w kolejce na lunch w obawie że dla nas zabraknie ;)  Cena wycieczki to ok 70$, wszędzie mniej więcej kasują tyle samo. W pakiecie są drinki, oraz wyżej wspomniany lunch i nurkowanie  w basenie naturalnym (ze słynnymi rozgwiazdami). Chodzą plotki że te rozgwiazdy są sztuczne, ja nie miałam okazji żadnej zobaczyć. 
Taka ciekawostka - rozgwiazdy to bardzo delikatne stworzenia i wyciągając je z wody na dłużej niż kilka minut możecie je zabić. Więc jeżeli robicie sobie z nimi fotki to w wodzie, wtedy są bezpieczne.

 Jeśli wybieracie się na Saonę a tak jak ja macie ogrom sprzętu - radzę zabrać ze sobą wodoodporny pokrowiec, lub cokolwiek innego co ochroni np aparat ponieważ na łodzi mocno chlapie i nie ma szans aby przed tym uciec ;P


Isla Saona



Postanowiliśmy poświęcić dwa dni na małą wycieczkę, mianowicie trasę na półwysep Samana. Przeczytałam wiele komentarzy że to najpiękniejsza część Dominikany i ani trochę nie żałuję że się tam wybrałam. Mieliście racje! Dopiero tutaj zobaczyłam prawdziwe życie Dominkańczyków tańczących na ulicach, piękne dzikie miejsca i turkusową plażę za którą nie trzeba było płacić.




Trasa na półwysep Samana jest najdroższą drogą w kraju, ludzie mocno się buntują przeciwko temu ja jednak sądzę że pomimo tego iż jest droga - to warta swojej ceny. Przez całą drogę ciągną się wspaniałe widoki, setki pięknych wysokich palm... coś niesamowitego ! 

Koszt przejazdu w obie strony (25 km) - 75 zł



Zatrzymując się na pierwszej lepszej plaży trafiliśmy na miejsce godne polecenia. Może wyglądem was nie przekona ale uwierzcie mi jedzenie jest pyszneee! Świeżo złowiona ryba i pinacolada z tutejszym rumem w świeżym ananasie za grosze, chyba najlepsze co jadłam oraz piłam będąc na Dominikanie. 

Bar y Restaurant La Grilla



Góra czarownic 

Nie będę się tutaj zbytnio rozpisywać - cennik macie poniżej na fotce ;)



Nasz nocleg : 

Zatrzymaliśmy się w jednym z najtańszych miejsc w Punta Cana. Airbnb jak zawsze okazało się być niezawodne ! Warto wybrać się tu większą grupą bo spokojnie apartament zmieści 5 osób (jedna zostałaby wygnana na kanapę). Link - TUTAJ
A rezerwując przez ten link otrzymacie 100 zł zniżki na pierwszą rezerwację : KLIK


WSKAZÓWKI :

*Plaża Rincon - można się tam przedostać tylko łodzią, czas podróży ok 20 min. Koszt - 
*Waluta to peso Dominikańskie, spokojnie można zapłacić też dolarami ale wydadzą wam resztę w peso.
*Bardzo ciężko komunikować się z tutejszymi poza resortami, nieliczni tylko znają angielski albo po prostu ja miałam pecha. Główny język na Dominikanie to Hiszpański. 
*Kontakty są amerykańskie więc zabierzcie ze sobą przejściówki.
*Jeśli będziecie szukali taksówki - łapcie motorki, wszędzie też dostaniecie się bez problemu autobusami za jedno i drugie cena jest dosyć przyzwoita. 
*Sklepy spożywcze - unikajcie tych blisko resortów, ceny produktów są dwa razy wyższe. Jednym z tańszych marketów w Punta Cana jest ,,JUMBO''





KOSZTORYS za osobę :

Nocleg - 4400 zł 14 dni / 2200 zł za osobę 
Lot - 1400 zł (czarter z Tui)
Wypożyczenie samochodu -  40$ doba (mocno wytargowana cena) wypożyczyliśmy na 7 dni 270$ 
Cena za osobę ok 520 zł
Atrakcje - Saona/ 260 zł  Laguna/ 180 zł  Góra czarownic/ 60 zł  Trasa na samanę/80 zł
Wyżywienie - ok. 1500 zł 
Paliwo - ok 250 zł 
Transport z lotnika i na lotnisko  - 200 zł / 100 zł osoba

Koszt całkowity pobytu 14 dni : 6550 zł 


Jeśli macie jakieś pytanie piszcie w komentarzach, chętnie wam pomogę <3




Przeczytaj również

21 komentarzy

  1. Ja w moją pierwszą egzotyczną podróż poleciałam podobnie jak Ty na Seszele I coraz częściej myślę że to był błąd bo teraz żadne kolejne miejsce mi się tak bardzo nie podoba :(

    OdpowiedzUsuń
  2. To twoj brat ma super siostre ze go zabrala na takie wakache i oplacila wszystko. Super

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej Paula. Na jakim poziomie jest Twój angielski? Nie masz problemu z komunikacją za granicą?

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy Cenowo wyszło podobnie jak z biura podróży? Bo właśnie widziałam ceny ok 6 tys za 2 tygodnie na osobę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak można złapać lasta za tą cenę :) ale bez wypożyczenia auta w cenie i bez wycieczek :D

      Usuń
    2. Nas wyniósł all na 15 dni z wycieczkami Saona i Dominikana Adventure, plaza Macao jakoś 6500 więc można. Ale trzeba szukać:)

      Usuń
  5. Można taniej. Miesiąc temu Saona 170zł, transport z i na lotnisko 22zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy gdzie masz nocleg (odnośnie transportu z lotniska )

      Usuń
    2. Nocleg był w Bavarro a wiec ok 30km. Tez mi sie udało kupic bilety za 1400 :) co do opisu to sie zgadzam. Dominikana jest juz zniszczona turystyka, mam na myśli wielkie resorty i naganiaczy którzy kilka razy dziennie Cie zaczepiaja zeby sprzedać wycieczke. Na Saone mozna za 45$ wynegocjować. Znam przyklad znajomej ktora kupila od rezydenta w hotelu za 150$... Mielismy po za tym przykra sytuacje gdzie chciano nas oszukać także wg mnie nie warto sie tam wybierać :)

      Usuń
  6. nie pomyliłaś się w cenie biletu?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja poleciałam w wrześniu na 15dni za 4300zl (all inclusive, przejazd do hotelu w cenie, hotel świetny nad samą plażą). Także można wyłapać dobrego lasta :) Inni kupujący te samą wycieczkę kilka miesięcy wcześniej płacili w granicach 11-13 tys. za os. ��

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyli to 6550 to za jedna osobe?:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super opis wycieczki i bardzo zachęcający aby odwiedzic egzotyczna Dominikanę!
    Z jakim wyprzedzeniem kupowalas lot? Jak wczesnie bookowalas Airbnb? ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A bylas na prawdziwej dominikanskiej duzej imprezie klubie ? To jest wlasnie najpiekniejsze te widoki i ta zabawa w polaczeniu , co ciezko znalezc gdzie indziej �� sosua na północy taka ibiza dominikany ��

    OdpowiedzUsuń
  11. A nie bylas na bayahibe ?! To najpiekniejsza dzika dominikana dzungla woda jak na bahamah wszyscy tancza i wszedzie sie leje rum :( punta cana to takie przereklamowane komercyjne miejsce hotel na hotel a bayahine ma ich 2 moze 3 i dzungla park narodowy 😍

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy sa jakieś obowiązkowe szczepienia jadąc na Dominikane?

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłam kilka razy na Dominikanie i zdecydowanie polecam TYLKO i wylacznie region Bayahibe,La Romana. Punta Cana to dokladnie tak jak napisalas same bloki i do tego glony. Natomiast południe Dominikany to juz typowa egzotyka karaibska, lazur wody jak na bahamach ! Koniecznie bierzcie tylko region południowy na wycieczki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Przypominam tylko że jest to blog modowy i z kulturą oceniamy stylizacje ;-)