czwartek, 8 lutego 2018

Czy Paryż mnie zauroczył? Fotorelacja z mojego pobytu

#Podróże


Po raz pierwszy wróciłam z nowego miejsca, hmmm... zawiedziona? Moje wyobrażenie o Paryżu niestety minęło się z rzeczywistością. Od razu uprzedzam że to moje osobiste odczucia i nie musicie się z nimi zgadzać - każdy widzi świat inaczej na swój wyjątkowy sposób ;)

Więc zacznę od początku. Paryż od zawsze był na mojej liście marzeń, chyba każdy chciałby zobaczyć wieżę eiffla prawda? Wyobrażałam sobie to miasto jako romantyczną stolicę mody, niestety nie odczułam ani romantyzmu ani nie zainspirowałam się tutejszą modą uliczną jak np. w Londynie który kocham! Czuć lęk mieszkańców przed atakami na każdym kroku, przy wyjściu z metra w większości są bramki, wchodząc do każdej galerii sprawdzano nam torby czy aby nie znajdują się tam podejrzane ładunki. Uśmiechniętych ludzi mogę policzyć na palcach jednej ręki. Najgorszy chyba był i tak intensywny zapach moczu na niektórych stacjach metra ....;P
Może przez pogodę nikt nie miał nastroju aczkolwiek mocno odczułam wszędzie niepokój. 
Lot - znalazłam loty za 90 zł w jedną stronę z Wrocławia do Paryża Beauvais, niewiedząc że to lotnisko znajduje się ponad godzinę drogi od serca Paryża ;D Transport z Polskiej firmy kosztował 
ok. 40 e w obie strony.  Zatrzymaliśmy się  w pięknym hoteliku Secret De Paris , ale o nim napiszę w osobnym wpisie.

Jeśli chodzi o ceny, hmm jest dosyć drogo ale porównywalnie tak samo jak w innych dużych miastach. Średnia cena za danie to ok. 12-20 e. Metro jest jednak bardzo tanie, oraz bardzo sprawnie się nim poruszaliśmy nie znając miasta. 
W znanych miejscach które oczywiście musiałam odwiedzić czyli Cafe De Flore jedna z najstarszych tutejszych kawiarni lub Laudree (musiałam spróbować prawdziwych makaroników a nie tych z lidla!) było baaaardzo drogo. Cena za pudełeczko makaroników, 6 szt - 19 euro. Cena za kawę w Cafe de Flore - ok. 40 zł...! Aczkolwiek nie żałuję ani złotówki ponieważ oba miejsca mają swój niesamowity klimat i właśnie w nich poczułam prawdziwy Paryż.

Co do samego zwiedzania, będąc tu tylko 4 dni udało mi się zobaczyć wieżę Eiffla, Luwr, operę Garnier oraz most Aleksandra III. Niestety wieża była dookoła ogrodzona, ale udało nam się załapać  na wieczorny na pokaz światełek - robi wrażenie!! Opera Garnier również jest wspaniała, można tam spacerować godzinami i podziwiać jej piękno. 
Tak więc podsumowując, Paryż mnie trochę zawiódł ale dam mu drugą szansę latem <3

Jeśli macie jakieś pytania piszcie w komentarzach! Z góry was przepraszam za brak ładu i chaos we wpisie ale jestem okropnie chora i cieżko mi się skupić a cały weekend mam sesje zdjęciowe więc zabrakło by mi czasu aby coś dla was napisać ;)


PONT ALEXANDRE III





Musée du Louvre




LAUDREE




Cafe De Flore



Eiffel Tower



Kiedy zamawiasz podwójnego burgera... haahha ;D 
TATA BAR 



The Little Italy 



A takich widoków z pewnością nie zapomnę z Paryża.. ;D Musiałam to opublikować abyście wiedzieli o czym była mowa gdy pisałam o moim wyobrażeniu a rzeczywistości ;p






Przeczytaj również

19 komentarzy

  1. Nie byliście u góry na wieży ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam w Paryżu juz 2 razy i tym roku wybieram się ponownie. Ja w tym mieście się po prostu zakochałam i chociaż nie chciałabym tam mieszkać, dla mnie ma w sobie to „coś” co przyciąga 😍😍 może to kwestia pogody, bo sam spacer wśród tych kamienic i urokliwych uliczek robił na mnie duże wrażenie. Koniecznie wróć latem! Jak widać Paryż wzbudza skrajne emocje 😄
    Pozdrawiam z Berlina 😘😘 (tutaj niektóre stacje metra tez śmierdzą 😂)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twój opis zupełnie nie pasuje do tego co widze na zdjeciach�� takie niestety nastały czasy, że Paryż juz nie jest taki jak kiedyś, nie ma sie co dziwić...
    Ja jestem zakochana w Twoich zdjęciach i patrząc na nie mam ochotę tam pojechać��

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz w Paryżu byłam w 2005r. i zakochałam się totalnie. W 2012 wróciliśmy tam na 5tą rocznicę ślubu i byłam w szoku jak bardzo zmieniło się to miasto.Niestety zmieniło się na grosze... Śmieci, smród ale najbardziej szokujący było widok rodzin śpiących z małymi dziećmi na ulicy😢Z naszego ostatniego wyjazdu w 2014 pamiętam tylko tłumy uchodźców pod wieżą i uzbrojone po uszy wojsko. Szkod, że wszystko zmierza w złą stronę i nie widać cienia nadzieji nå poprawę 💔

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak na 4 dni pobytu to bardzo mało zwiedzilas... ja byłam 5 dni i zobaczylam wszystkie główne punkty jeśli chodzi o zwiedzanie. Faktycznie, czuć i widać strach przed atakami terrorystycznymi, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo niestety cały czas padało i było strasznie zimno ;(

      Usuń
  6. Ja byłam w Paryżu na 4 dniowym wyjeździe w czerwcu zeszłego roku. Zakochałam się w tym mieście może dlatego ze nie jeździłam metrem i nie chodziłam po „biednych” dzielnicach bo tez i czasu nie było. Słyszałam opinie taka jak Twoja ze smród i brud aczkolwiek ja dziwnym trafem spotkałam tylko pięknych ludzi pięknie ubranych (miałam wrażenie ze brzydcy Francuzi nie istnieją - byłam chyba tak podekscytowana ze nie widziałam brzydoty Haha). Jedyne co na pewno mnie zszokowało to żołnierze w kamizelkach kuloodpornych z karabinami na każdych kluczowych turystycznych ulicach i ten ogólny wyczuwalny strach mieszkańców i turystów oglądających się za ramie czy przypadkiem ktoś nie wyciąga broni żeby zaatakować zwiedzających :/ Ja jestem zakochana w Paryżu ale myśle ze nie wrócę tam długo póki się coś nie zmieni bo jest mimo piękna panuje tam bardzo przygnębiająca atmosfera.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubicie bezsensowne ryzyko, jeździjcie do Paryza.... najwyżej wrócicie w częsciach w jesionce.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie jakos nie ciagnie do Paryża aczkolwiek przeczytałam cały post. Zastanawia mnie jak składałas zamówienia w restauracjach. Mowiłas po francusku czy wskazywałaś kelnerowi pozycje na karcie? Bardzo mnie to ciekawi, odpowiesz? :)
    A co do ostatniego zdjecia to przeciez takie widoki moga sie zdarzyc wszedzie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Paryżu wszyscy od ulicznego sprzedawcy po kelnerów i kierowców autobusów mówią po angielsku dlatego nie ma problemów z dogadaniem się :)

      Usuń
    2. Aha to wtedy super :)

      Usuń
    3. We Francji nie chętnie mówia po angielsku.

      Usuń
  9. Ładne fotki, widoki. Ty pieknie wyglądasz szczególnie fot I we futrze. Rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja za to czuję się w Paryżu jak w domu, wydaje mi się, że mogłabym tam mieszkać :) Byłam dwa razy, w październiku 2015 roku i w czerwcu 2016 roku. Zwiedziłam w większości główne atrakcje Paryża (Wieża Eiffla, Luwr, katedra Notre Dame, Disneyland, Wersal, Pałac Inwalidów, Łuk triumfalny, Moulin Rouge, bazylikę Sacre Couer, Concord) i pobyt tam bardzo mi się podobał :) Pierwszym razem też leciałam na lotnisko Beauvais (17 euro w jedną stronę do Paryża), a drugim razem na Charles de Gaulle (ale koniec końców i tak zapłaciłam za bilet do miejsca w którym mieszkałam ponad 12 euro i czas przejazdu wyniósł z 40 minut co najmniej. Zależy czy RER zatrzymywał się na wszystkich stacjach czy nie). Zdecydowanie powinnaś dać szansę latem i wtedy pozwiedzać, może brak uśmiechów wśród ludzi wynikał z aktualnej pogody :) Będąc w galerii lub w Primarku też ochrona wszystko dokładnie sprawdzała, ale trzeba przyznać, że taki środek bezpieczeństwa jest potrzebny. Dużo też spacerowałam i jeździłam metrem, ale nie nie mogłam narzekać na takie widoki jak śmieci, chyba, że były one powystawiane przed restauracjami etc. do wywiezienia. Jedyne co mi się nie podobało to wizyta w Disneylandzie. Na jedną atrakcję czekałam chyba ze 2 czy 3h, żeby wejść! Fakt, że atrakcja niesamowita, ale nigdy więcej takich kolejek. Uważam, że zdecydowanie lepsza jest nasza polska Energylandia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudownie. Klimat powala :) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Polecam Paryż latem. My byliśmy pod koniec września, pogoda była cudowna, a Paryż nas zachwycił :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozumiem, ze Louvre widzialas zaledwie z zewnatrz? Bo 5 dni to chyba za malo zeby zwiedzic go w srodku. Ja bylam w Paryzu w 2016 roku w sierpniu. Mysle, ze na Twoja opinie wplynela znacznie pogoda. Ja bylam zachwycona, pogod abyla przepiekna. Z wiezy Eiffla jest niesamowity widok, poza tym spacery klimatycznymi uliczkami, rejs po Loarze - wszystko wspominam bardzo dobrze. Co do strachu mieszkancow, wtedy nie bylo to jeszcze tak odczuwalne, a torby sprawdzali nam tylko przed wejsciem na wierze Eiffla.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tez sie rozczarowalam bedac pierwszy raz w Paryżu. Stolica mody, a na ulicach same sieciowki. Nie widzialam tez zakochanych par, tylko ludzi scigajacych sie o miejsca na dobre foto. Bylo szaro, zimno i ponuro. Moze jak pojedziemy tan teraz w lipcu to bedzie bardziej kolorowo.i uprzedze pytanie bylam dlugo przed atakiem... i ludzie tez nie byli jacys szczesliwi...

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej, rok temu udało mi się odwiedzić stolice Fracji i moja miłość do miasta też wyglądała nieco inaczej. Wcale mi się tam nie podobalo,pełno uchodźców,te brzydkie zapachy o których sama wspomnialas.. :/ No i też wyobrazenia mialam inne tyle sie stolicy naogladalam w internecie. Ale gdy zaczęłam spacerować po mieście, patrzec jak wszystko budzi się do zycia..(bylam tam w marcu) I tak przechadzajac się ulicami Paryza smialo stwierdzam, ze to jednak piękne miasto i z checia bym tam wróciła gdy zrobi sie cieplej. Musisz dac mu druga szanse!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Przypominam tylko że jest to blog modowy i z kulturą oceniamy stylizacje ;-)