piątek, 1 grudnia 2017

Sri Lanka oraz Malediwy w jednym / Wyjazd na własną rękę oraz kosztorys

#Podróże


Stało się! Witam was kolejnym wpisem z podróży. Jak zawsze wszystko zorganizowaliśmy sami, od lotów po noclegi. Tym razem padło na Malediwy oraz Sri Lankę w jednym. Jest to świetna opcja dla tych którzy nie lubią siedzieć w miejscu, chcą trochę poleżeć brzuchem do góry (ale nie przesadnie) i ponurkować a gdy im się już znudzi - lot na Sri Lankę i trekkingi z widokami które zapierają dech w piersiach. Oba miejsca są wyjątkowe, gdybym miała wybrać jedno z nich decyzja byłaby bardzo trudna. Mogę tylko wam powiedzieć że połączone w efekcie końcowym dały mi najlepszy wyjazd do tej pory. Przeżyłam tam najwspanialsze chwile w swoim życiu a moje oczy nie mogły przestać się cieszyć tą piękną naturą <3 

Poniżej opiszę wam po krótce moje wrażenia oraz podam koszta takiej wyprawy.





MALEDIWY...
Chyba nie ma na świecie osoby która nie chciałaby zobaczyć tego miejsca. Faktycznie jest na co patrzeć, pierwsza moja myśl gdy dotarliśmy na miejscu - czy ja jestem w raju ?!
Biały piasek, idealnie czysta turkusowa woda i słońce przez cały rok. W dzień przyjazdu przywitał nas deszcz ponieważ w listopadzie panuje jeszcze pora deszczowa aczkolwiek pozostałe dni były gorące i słoneczne co odczuła moja skóra. Bez filtrów 50 wzwyż nawet nie wybierajcie się na plażę, używałam 35 i spiekłam się na amen ;)  
Wybraliśmy wyspę Nilandhoo, jest to jedna z największych lokalnych wysepek. Znajduje się tu parę sklepików a nawet kawiarnia UWAGA, nie kupicie tu nigdzie alkoholu. Lokalni to w 99% muzułmanie, aczkolwiek są bardzo przyjaznie nastawieni do turystów. Aby uszanować ich kulturę przestrzegałam ,,dress code'' i w bikini paradowałam tylko na wydzielonej części czyli PLAŻY BIKINI. Nie znajdziecie tutaj również żadnej imprezki i nie znajdziecie też naciągaczy którzy patrzą aby tylko wycyckać białe twarze. Spaliśmy u pewnej przemiłej polki czyli DZIENNIKI TYPELKA - 4 noce z wyżywieniem. Madzia pomaga dostać się na wyspę, załatwić wszelkie formalności oraz organizuje nurkowanie czy różnego rodzaju inne wycieczki. Sami się na jedną pokusiliśmy, popłyneliśmy na SAND BANK czyli bezludną wyspę. Zawsze marzyłam by na takowej się znalezć a Magda umożliwiła nam realizację marzeń <3 Było cudownie! Polecam każdemu bo przeżycie było niesamowite.
Więc, jeśli chcecie zaoszczędzić ( ceny resortów na Malediwach są kosmiczne), nie przeszkadza wam brak rozrywek czy alkoholu oraz dostosujecie się do panujących tutaj zasad - jest to idealne miejsce dla was! Koszta opiszę w całkowitym kosztorysie na końcu wpisu.

Wskazówki praktyczne :

* Warto zabrać ze sobą przejściówki, gniazdka są angielskie
*Nie koniecznie musicie wymieniać pieniążki na tutejszą walutę. Wszędzie przyjmą dolary aczkolwiek muszą być w nienaruszonym stanie. Czyste i nowe.
* Kobiety- ubrania do kolana, bez dekoltów oraz odkrytych ramion do chodzenia po wyspie
* SPRAY NA OWADY!!!!!

Obszerny post na temat wyspy znajdziecie u Madzi : KLIK
Rezerwacji możecie dokonać np. TUTAJ,  będzie mi miło jak powiecie że jesteście ode mnie;) 


MÓJ FILMIK Z MALEDIWÓW - KLIK






Domek REMORA INN w którym spaliśmy:



 Przykładowy obiad :




ZDJĘCIA Z PLAŻY NA NILANDHOO :



SAND BANK :



SRI LANKA 

Przez ostatnie dwa lata udało mi się zobaczyć wiele miejsc : Miami, NYC, Cypr, Maltę, Seszele, Mauritius, Malediwy, Londyn, Hiszpanię, Chorwację, Francję i parę innych. Sri Lanka pobiła wszystkie! Rajskie plaże na Seszelach  a nawet turkusową wodę na Malediwach. Przeżyłam tam najwspanialsze chwile w swoim życiu, parę śmiesznych przygód a nawet i upadków bo drogi w pewnych miejscach były tak przerażające że chciało mi się płakać ze strachu ( patrząc w bok widziałam otchłań !!!!!). Panuje tam niesamowity klimat którego nie potrafię opisać żadnymi słowami, to trzeba po prostu poczuć i zobaczyć. Nie lubię smażyć się całymi dniami na plaży, zdecydowanie wolę aktywny wypoczynek oraz poznawanie nowych miejsc. Jeśli też lubicie taki sposób ,,wypoczynkowania'' polecam wam z całego serca Sri Lankę. Mieliśmy tylko niecały tydzień więc udało nam się zobaczyć zaledwie niewielką część Sri Lanki więc z pewnością tam wrócimy ;) Zazwyczaj nie wybieramy tych samych miejsc ponownie, aczkolwiek tak pokochałam Sri Lankę że nagniemy nasze zasady. 

Za co tak pokochałam Sri Lankę? 
(krótki opis tego co zwiedziliśmy)

Za bajkową Faunę i Florę, Ella oraz Little Adam's Peak to jeden z obowiązkowych punktów. Trekking trwa jakieś 30-50 min w zależności od waszego tempa, widoki są naprawdę niesamowite...
Nine Arche Bridge oraz trasa z Ella do Kandy której niestety nie zdążyliśmy przejechać ale opowieści poznanych turystów na Sri Lance świadczą o tym że to najpiękniejsza trasa na świecie.
Jeśli oglądaliście mój filmik z pewnością pamiętacie urywek w którym siedzę na skraju mostu, to nagranie kosztowało mnie wiele stresu ;D Siedząc tam i patrząc w dół serce miałam pod gardłem pomijając ten fakt po 10 sekundach przybiegł do mnie policjant krzycząc że nie wolno tu siadać. Więc jeśli chcecie zrobić tam zdjęcie - musicie to zrobić w trybie ekspresowym!
Kolejny nasz punkt to plantacje herbaty które robią wrażenie, szczególnie te liptona które znajdują się najwyżej. Gdy dotarliśmy na ,,szczyt'' i punkt widokowy z owej plantacji Lipton, dosłownie staliśmy z głowami w chmurach nie widząc na dole niczego oprócz białej poświaty. Uprzedzam też iż było bardzo zimno i warto mieć ze sobą bluzę.
Następnie  Yala National Park czyli safari. Czytałam o popularnym ,,sierocińcu dla słoni'' ale zagłębiając się w temat dowiedziałam się wielu przykrych faktów... Między innymi o tym jak małe słonie zostają przygotowywane do obcowania z ludzmi, są głodzone, zabierane od matek i trzymane w klatkach bez wody bodajże przez tydzień. Oglądałam też wiele filmów na których widać ogromne łańcuchy i smutne zwierzęta, nie popełniłam więc błędu z Seszeli i wybraliśmy Safari na którym mogliśmy obserwować dzikie zwierzęta. Udało nam się zobaczyć nawet słonicę z małym! 
Na koniec zostawiliśmy sobie plaże, zamiast popularnej Mirissy wybraliśmy Tangalle. Dotarliśmy na miejsce, do pięknego domku przy plaży który kosztował śmieszne pieniądze w porównaniu do innych miejsc na świecie chociażby naszego morza i byliśmy zachwyceni. Plaża była prawie pusta, hamaki szum fal - cisza i spokój. Jeśli nie lubicie mocno turystycznych miejsc w których przy plaży jest restauracja na restauracji - Tangalle  będzie wyborem idealnym.
Kolejny nocleg zarezerwowaliśmy niedaleko plaży Unawantuna oraz słynnej palmy z lianą przy domach tubylców - musiałam mieć tam zdjęcie!!! Tutaj już było bardziej turystycznie i ,,Europejsko'' ale poszliśmy spacerkiem wzdłuż plaż i znalazła się mała dzika cicha plaża idealna dla nas. 
Jeżdżąc drogami Sri Lanki napotkaliśmy wiele dzikich zwierząt, waranów, nietoperzy, krów chodzących środkiem ulicy oraz małp. Małpy szczególnie upatrzyły sobie świątynie bo wiedzą że tam dostaną najwięcej żarełka ;) 

Sri Lanka praktyczne wskazówki :

Wiele osób nas straszyło, że jest to brudny i biedny kraj i musimy mocno uważać np. na wodę. Na początku jak opętani co 5 minut wycieraliśmy żelami ręce, płukaliśmy zęby wodą z butelek i baliśmy się jeść uliczne jedzenie. Owszem na ulicach widać biedę, w apartamentach gdzie spędzaliśmy noce również dało się ją odczuć aczkolwiek było bardzo czysto. Pokusiliśmy się też na uliczne jedzenie i zbytnio przestaliśmy uważać na wodę - wróciliśmy cali i zdrowi ;) Oczywiście pomijając moją wysypkę na twarzy po powrocie, ale to tylko i wyłącznie moja głupota bo nie smarowałam się filtrem i w połączeniu ze zmianą klimatu tak zareagował mój organizm.

Transport - działa tutaj sprawnie uber, jeżdżą Tuk Tuki które są bardzo tanie. Nie polecam korzystać na lotnisku z taksówek, tam znajdziecie naciągaczy więc skorzystajcie z ubera jak my i nie dajcie się ocyganić. Co do cen - są porównywalne do naszych.

Wypożyczenie auta - warto o tym pamietać że musicie wyrobić sobie tutejsze prawo jazdy, jest to koszt ok. 100 zł załatwia się je w Kolombo i cały proces trwa jakieś 2 h. Wiele osób boi się tutaj prowadzić bo ruch jest ,, szalony'' i wybiera opcję wypożyczenia samochodu z kierowcą.

MÓJ FILMIK Z POBYTU NA SRI LANCE : KLIK

Jeżeli macie jakieś pytania piszcie w komentarzach, postaram się pomóc ;)



Noclegi :
Noc 1 - Neo Holiday Home
Noc 2 - Villa Tea Fields
Noc 3 - Mountain Range Cottage
Noc 4 - Pearl City Hotel
Noc 5 - Mangrove Beach Cabana 
Noc 6 - Rock Fort Hotel 

Wszystkie hotele rezerwowaliśmy poprzez booking, korzystając z tego linku otrzymacie zniżkę 50 zł na rezerwację : KLIK




Plaża Tangalle 



Ella, Little Adam's Peak 



Ella, Nine Arch Bridge 



Yala National Park 



 Plantacja Herbaty 






Lipton's Seat 






Plaża Dalawella, Unawantuna



Ulice Sri Lanki 



Śniadanie w jednym z hoteli  (wszędzie podają podobne)








KOSZTORYS ZA OSOBĘ

*Lot z Frankfurtu na Male - 1400 zł  (linie Condor lot bez przesiadek)
*Transfer na Nilandhoo - 290 zł
*Nocleg wraz ze śniadaniem oraz obiadokolacją - ok. 800 zł (220 dolarów za 4 noce, 2 os.)
*Wycieczka na Sand Bank - 180 zł
*Lot z Male do Kolombo - 500 zł (China Eastern)
*Wypożyczenie auta na Sri Lance - 250 zł (500 zł całość plus kaucja zwrotna 200 dolarów)
*Paliwo - 100 zł za os. 
*Wstęp do Yala (safari) - 130 zł
*Wiza na Sri Lankę - 140 zł 
*Reszta: jedzenie, uber itd. - 400 zł 
*Lot z Kolombo do Frankfurtu - 1250 zł (Sri Lankan Airlines obsługiwane przez Etihad)
*Noclegi na Sri Lance - 430 zł

KOSZT CAŁKOWITY : 5870 ZŁ ( za osobę)




Przeczytaj również

26 komentarzy

  1. Wow, ta Sri Lanca to raj! ale taki wyjazd na własną rękę wymaga dużej odwagi ;) zdjęcia przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za pierwszym razem człowiek ma obawy ale potem to mija, nie ma czego się bać ;)!

      Usuń
  2. Zazdroszcze! Piekne miejsca! Male chcialabym odwiedzic, niestety nie znam jezyka angielskiego wiec zaluje bo jedynie chyba zostaje mi wyjazd z biura a co za tym idzie wyzsze duzo koszta. Pozdrawiam 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moi znajomi też języka nie znają i jakoś dają radę, teraz wszystko można na telefonie pokazać ;d

      Usuń
  3. Świetny post, bardzo przydatny. Udowadniasz, że wszystko jest w zasiegu ręki i na prawde da sie spelnic marzenia jesli sie bardzo tego chce. Jestes dla mnie ogromną motywacją, dziekuje za to co robisz :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję za te słowa, one są dla mnie jeszcze większą motywacją!!! <3

      Usuń
  4. Paulina cudowne zdjęcia, dalej spełniaj swoje marzenia i wstawiaj nam takie piękne relacje :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakiego aparatu używasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystkie zdjęcia z tego wpisu są zrobione telefonem ;D

      Usuń
  6. wszystko wygląda tak cudownie!! zazdroszczę! :)
    wie ktoś czy ta sukienka z zary jest jeszcze dostępna?

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie! Super że patrzysz na świat tak inaczej :) pokazujesz go nam w wspaniały sposób, wszystko tak naturalnie, bez przepychu. Masz dobre serce ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham naturę, nie kręcą mnie drogie resorty aczkolwiek może kiedyś spróbuję ;) Dziękuję za te słowa!

      Usuń
  8. Kochana powiedz mi do Frankfurtu jeździcie autem ? Macie tam jakiś parking? Jak to wygląda! Może w przyszłości chciałabyś zabrać ze sobą dwóch dodatkowych pasażerów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mamy tam parking ;) Jasne, zawsze zabieramy ludzi na Bla Bla car ;p

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale pięknie tam! Chętnie wybrałabym się teraz w takie miejsce, tym bardziej, że w Polce pogoda dołuje, hah.
    Prześliczna figura! ;)

    zofia-adam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Super wpis i niezwykla przygoda ;) Proszę popraw ten rażący błąd POLKI piszemy w Wielkiej litery

    OdpowiedzUsuń
  12. Ćwiczysz tylko na siłowni czy też w domu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio wcale nie ćwiczę hahha ;D

      Usuń
  13. Co za widoki! Tam jest cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdjęcia i widoki są cudowne! A zdjęcie na moście jest najlepsze!
    http://gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Przypominam tylko że jest to blog modowy i z kulturą oceniamy stylizacje ;-)