wtorek, 30 maja 2017

Rajskie Seszele / wyjazd na własną rękę / La Digue, Praslin, Mahe

#Podróże



Seszele to istny raj na ziemi, myślę że na długo zostaną moim numerem jeden. Turkusowa woda, mikroskopijny biały piasek oraz nieziemskie widoki których nie odda żadne zdjęcie. Przez długi czas ten kierunek był dla mnie nieosiągalny ze względu na kosmiczne ceny w biurach podróży. Odłożyłam trochę w skarpetę i postanowiłam polecieć organizując wszystko sama wraz z chłopakiem.
Najbardziej popularne wysypy to La Digue, Mahe czyli stolica i zaraz po nich bardziej dzika Praslin. Oczywiście nie wymieniam tych małych prywatnych wysepek. Jako że nie lubię nudy i zbyt długiego leżenia na plaży postanowiliśmy zwiedzić wszystkie trzy w 8 dni. Zwiedziliśmy prawie wszystkie plaże i zaliczyliśmy wszelkie polecane punkty. Pokochałam to miejsce nie tylko za widoki które zapierają dech w piersiach ale za klimat i mieszkańców których obserwowałam cały czas. Nie znają tutaj czegoś takiego jak kradzież, spokojnie zostawiałam na plaży mój cały dobytek i sprzęt do  nagrywania. Są bardzo uprzejmi, bije od nich spokój i szczęście - to coś niesamowitego zobaczyć jeszcze kraj w którym liczą się wartości a nie tylko dobra materialne. Co jeszcze zauważyłam? Bardzo dbają o porządek, każdego ranka słyszałam w pobliżu domów zamiatanie. Każdy z mieszkańców w wyprasowanej koszulce a w niedzielę odświętnej koszuli. Zadziwiający jest fakt że wszyscy wyglądali na wiecznie świeżo wykąpanych gdzie ja przy tej temperaturze po kilkunastu minutach miałam mokrą bluzkę! Dosłownie i w przenośni - Seszele są azylem.


Jako pierwsza była wyspa Praslin. Z lotniska które znajduje się na Mahe dostaliśmy się tam małym samolotem mieszczącym ok. 10 osób. Ta wyspa spodobała mi się najbardziej ze wszystkich. Turystów była zaledwie garstka więc większość plaży była pusta. Nie jest tak oblegana jak pozostałe dwie co wiąże się z mniejszymi udogodnieniami. Co mam na myśli? Restauracji było bardzo niewiele, widziałam może 3 które i tak otwarte były tylko wieczorami. Popularne Take Away czyli lokalne jedzenie, również w dzień było ciężko dostępne. Na szczęście zdecydowaliśmy się na apartament z kuchnią więc gotowaliśmy sobie sami aby przetrwać cały dzień chodzenia i słońca a wieczorem zajadaliśmy się tutejszym jak wyżej wspominałam take away. Aaaaa! Zapomniałabym, wszystkie sklepiki w niedziele są zamknięte! 
Komunikacja tutaj jest świetna bo praktycznie w każde miejsce można się dostać tutejszym autobusem który też jest swojego rodzaju atrakcją, oczywiście kosztują grosze więc to najlepsza opcja. Autobusy jeżdżą średnio co 30 min, są trochę rozklekotane i pierwsza przejażdżka po stromych ,wąskich drogach zafundowała mi dobrą dawkę adrenaliny - ale wbrew pozorom jest bezpiecznie ponieważ kierowcy mają nie lada wprawę.  Nie radzę wybierać się nigdzie taxi ponieważ kosztuje krocie. W ostatni dzień pobytu na Praslin zdecydowaliśmy się na wynajęcie auta. Jeśli chodzi o ceny jedzenia- koszt kolacji dla dwóch osób to czasem równowartość noclegu a opinie wcale nie są zbyt przychylne. Ceny żywności, wysokie ale nie ma dramatu, da się przeboleć jeżeli pomyślimy o tym iż wszystko pochodzi z importu. 
Poniżej trochę zdjęć z tej wyspy ;-) 
PS: wszystkie wykonałam telefonem, większość z nich jest bez obróbki ani filtrów.


Na dwóch pierwszych zdjęciach niżej plaża Anse Geogrette, moja ulubiona z pośród wszystkich na Seszelach. Jest płatna ale Pani która wynajmowała nam apartament załatwiła nam wejściówki. Aby na nią wejść trzeba najpierw przejść pieszo jakieś 15 min przez wielki i piękny resort. Jeśli nie lubicie dużo chodzić uwierzcie mi że warto!


Cennik Take Away i kurczak z curry ;D



MARKET :



Kolejna była wyspa La Digue, przedostaliśmy się na nią z Praslin promem. O wiele bardziej turystyczna niż poprzednia, sklepy co parę metrów i turystów znacznie więcej. Nie znajdziecie tutaj już autobusów ponieważ wszyscy poruszają się tutaj rowerami. Wypożyczalnie znajdziecie już przy samym porcie i na każdym kroku dalej również. Zazwyczaj to ona najbardziej podoba się turystom aczkolwiek moje serce skradła poprzedniczka, chyba przez to że jest bardziej dzika. Tutaj już nie musiałam głodować bo Take Away były otwarte cały dzień ;D! Plaż jest więcej niż na praslin, te bardziej popularne były oblegane a te mniej na moje szczęście- puste. 


Bilety na prom z plastiku, były mega ciężkie!


Nasze ulubione miejsce w którym codziennie jedliśmy, jedno z najbardziej popularnych. 
Oczywiście z cennikiem ;D


Ostatni przystanek i zakończenie naszej przygody to Mahe. Znowu dostaliśmy się tam promem ale nieco większym, nie mam choroby morskiej ale nie było zbyt przyjemnie. Wymioty na tym promie to chyba coś normalnego...  nie polecam ;)! Z portu do apartamentu był kawałek, taksówki jak wcześniej wspomniałam są strasznie drogie a w autobusie nie można przewozić bagażu. Wcześniej napisaliśmy więc do pracowników apartamentu w którym mieliśmy spędzić noc czy mogą nas odebrać, zgodzili się  i zapłaciliśmy znacznie mniej niż za taxi. Na miejscu spotkaliśmy przeuroczych przyjaciół apartamentu - psiaka który uwielbia się przytulać i oczywiście popularne tutaj  żółwie. Ku mojemu zdziwieniu lubią jak się je głaszcze. A jakie z nich żarłoki!
Mahe jako że jest stolicą, jest o wiele bardziej rozwiniętą wyspą. Znajdziecie tutaj już sklepy z ubraniami i o wiele więcej ludności. Warto wybrać się do Victorii na tutejszy targ, od japonek po ogromne świeże ryby oraz pyszne lokalne owoce. Jest mniej malownicza i bardziej zabudowana lecz również posiada piękne plaże i niesamowitą roślinność.




Nasz widok z balkonu :



Obowiązkowy zakup ! Rum produkowany na Seszelach, Takamaka. 
Nie kupujcie go na lotnisku, w tutejszym markecie jest o połowę tańszy.



Punkt widokowy :



OGÓLNE INFORMACJE :

*Język : kreolski, francuski, angielski
*Waluta : Rupia seszelska ( 100 Rupi - ok 28 zł)
*Angielskie gniazdka, warto zabrać przejściówkę
*Nie są potrzebne szczepienia
*Klimat tropikalny, wilgotny. W nocy mieliśmy deszcze a w dzień upał,
 czasem popadało aczkolwiek zaraz wychodziło słoneczko.
*Ciężko z wifi ;-)

Nasze miejsca pobytu : 

Praslin : Residence Praslinoise
La Digue : Coral Apartaments
Mahe : Jamelah Beach Guest House



CENY W PRZELICZENIU NA ZŁOTÓWKI : 

Przejazd taksówką : np. zapłaciliśmy za odbiór z mahe do apartamentu  110 zł,
koszt taksi wyniósłby ponad 200 zł
Bilet autobusowy : 5 rupi ok. 1,50 zł
Kokos na plaży : 20 zł
Średni rachunek w restauracji ( danie i napój) za dwie osoby : ok. 700 rupi - 250, 300 zł
Danie w Take Away : 15 zł
Cola : 6 zł
Woda : 4,50 zł
Piwo : (0,27) 4,50
Takamaka 0,3 l : 40 zł
Karta sim z pakietem internetu 1GB : 85 zł


MÓJ KOSZTORYS I CAŁKOWITY KOSZT PODRÓŻY (za osobę):

*Lot z Frankfurtu na Seszele ( Mahe), liniami condor - 2,300 zł ( z bagażem )
*Lot z wyspy Mahe na Praslin - ok. 200 zł
*Prom z Praslin na La Digue - ok. 63 zł
*Prom z La Digue na Mahe - ok. 260 zł
*Nocleg na wyspie Praslin (3 noce ) - ( pokój 2 osobowy 950 zł)  475 zł osoba
*Nocleg na wyspie La Digue (3 noce) - ( pokój 2 osobowy 1500zł)  750 zł osoba
*Nocleg na Wyspie Mahe (1 noc) - (pokoj 2 osobowy 360 zł ) 180 zł osoba
*Koszt transportu z portu na Mahe do apartamentu - 110 zł
*Transport z lotniska Praslin do apartamentu - 40 zł
*Wypożyczenie roweru (2 dni) - 85 zł
*Wypożyczenie auta (2 dni)  - 400 zł
*Reszta, jedzenie, pamiątki, bilety itd - ok. 1000 zł

CAŁKOWITA SUMA : 5863 zł osoba
Przy trybie eko ! ;D

Przeczytaj również

62 komentarze

  1. Miejsce piękne ale nawet przy samodzielnym zorganizowaniu nie jest to tani wyjazd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są SESZELE kobieto, nie wiem czy wiesz gdzie się znajdują. Chciałabyś za nie zapłacić 500 zł jak za bombowe wakacje w Turcji? Bez przesady.

      Usuń
    2. Moja kuzynka za 2 tyg dala 25 tys zł. I to jest drogo dopiero.

      Usuń
    3. Zgadza się, mnie z żoną i synem całość wyniosła ok. 28000 zł na dwa tyg.

      Usuń
  2. Niesamowite widoki ❤
    Piękna jesteś! 💋

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietnie wszystko opisalas😊miejsca,zdjecia i koszty😊bardzo dobry post

    OdpowiedzUsuń
  4. gdzie można dostać takie stroje kąpielowe? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mają być niedługo w sklepie Pauliny - gundolls.com :)

      Usuń
  5. Nie ma czym się chwalić, bo za prawie 6000 zł można polecieć nie na tydzień, a na ponad dwa tygodnie, a jeszcze loty z niemieckiego Frankfurtu. Mała rada, nie chwal się, że w trybie eko 6k bo przepłaciłaś i to niestety - słono. Ale trening w organizacji wyjazdów zaliczony, oby więcej i o wiele taniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chwalę się tylko rozpisałam swoją podróż ponieważ czytelnicy o to prosilo. Jeśli znajdziesz mi wycieczkę w tej cenie z odwiedzeniem tych 3 wysp osobiście postawie Ci kawę ;-)

      Usuń
    2. Paulina nie przejmuj się takimi komentarzami . Żal du_pe ściska bo niektórych nawet nie stać na wyjazd na weekend do Łeby ;)

      Usuń
  6. Prześliczne zdjęcia!�� Bajeczne miejsce������
    Zapraszam na classygympassion.blogspot.com ��

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za wyczerpujący opis, jak tam jest pięknie!!! Chciałabym kiedyś się tam wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Post mega! :) Wszystko super opisane a zdjecia są cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Opis mega przydatny,miejsce piekne raj na ziemi tylko blagam,zrezygnuj z tych gaci od stroju bo robia Ci z tylka szafe trzydrzwiowa....

    OdpowiedzUsuń
  10. Bajeczne miejsce! Świetny pomysł na przedstawienie tego wszystkiego :) Na pewno bardzo przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowite miejsce , mysle , ze cena nie jest niska , ale warto odłożyć troche oszczędności dla tak pięknego miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze myślałam, że zdjęcia tych kamieni na Seszelach, to po prostu za duża przeróbka zdjęć, która ma na celu zachęcić klientów biur podróży.
    Jestem pod wrażeniem <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Takich postów jak najwięcej. Super zdjęcia i piękna Ty!

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny wpis, mogłabyś zdradzić jakie odczucia po leczniu ortodontycznym? zadowolona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zadowolona, ale dół jeszcze noszę ;D

      Usuń
  16. mega różnica w cenie ;) miejsce przepiękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajny post, dziękuje nie wszyscy chcą się podzielić takimi informacjami jak cena�� Przepiękne miejsce!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajny post, dziękuje, nie wszyscy chcą się podzielić informacjami o cenie a to przydatne jak planuje się wakacje 😉 Przepiękne miejsce

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja mam pytanie jak Twój angielski? mówisz biegle lub Twój chłopak? :)
    piękne zdjęcia!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, rozumiem wszystko co do mnie mówią ale czasem mam problem z doborem jakiegoś słowa ;D
      Jakoś się dogaduję ;-)

      Usuń
  20. Aż niemożliwe, że takie miejsca istnieją na prawdę <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej, czy Rezerwowalas noclegi na booking.com?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na booking.com jest drozej jak na prywatnej stronie internetowej hotelu :)

      Usuń
  22. Chcę się też wybrać tam na wakacje i powiedz mi brałaś opcja walutę czy płaciłas ich walutą Rupia ?

    OdpowiedzUsuń
  23. To malutko Wam wyszło! Zdjęcia śliczne i jesteś pięknie opalona! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jesteś cały czas z tym samym chłopakiem?

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudownie wyglądasz :) Bajeczne miejsce i śliczne zdjęcia.
    A powiedz jak woda ? Gorąca ?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. idealna bo nie była ciepła jak zupa ;P

      Usuń
  26. Zazdroszczę tak cudownego wyjazdu ;).

    OdpowiedzUsuń
  27. Brakuje mi opisu jak Zarezerwowałas przelot z Mahe do praslin? Jeszcze w Polsce czy już na miejscu nie było problemu z wykupieniem miejsca ? To samo tyczy się promów ? Wcześniej trzeba rezerwować miejsca czy można dopiero na miejscu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam to wcześniej - aby nie było niespodzianek ;-) Rezerwowaliśmy miejsca z Polski

      Usuń
  28. Brakuje mi opisu jak zarezerwowalas loty i promy już na Seszelach ? Jeszcze w Polsce czy już na miejscu z tym nie było problemu ?

    OdpowiedzUsuń
  29. Pięknę zdjęcia!
    W ogóle włosy są ekstra, wyglądasz w nich bardziej kobieco :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Cena zwala z nóg ale widząc po zdjęciach to naprawdę warto! <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękne zdjęcia, super wakacje :)
    Lot z Frankfurtu na Seszele kosztowal 2300zł? a do Frankfurtu czym? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. autem, zdecydowaliśmy się na taki lot bo był bez przesiadek ;-)

      Usuń
  32. Paulina czy dobrze znasz angielski ?
    Chcemy pojechać na tą wyspę z mężem ale nasz angielski jest na średnim poziomie, nie używałam angielskiego od czasu szkoły, więc obawiam się że ciężko będzie nam się dogadać. z góry dziękuje za odpowiedź, Pozdrawiam ;) Wyglądasz na zdjęciach zjawiskowo !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie perfekcyjnie ale się dogadam więc spokojnie dacie radę!

      Usuń
  33. Super opis wakacji :) umiesz mówić dobrze po angielsku ? Ang. Komunikatywny wystarczy by się tam dogadać ? :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ja za Malediwy płaciłam ok 8 tys na 10 dni, też z Frankfurtu nad Menem, też Condorem (podobno jedne z bezpieczniejszych lin lotniczych) :):)

    nie lubię jak ktoś się wypowiada, że o przepłaciłaś, nie warto, wolałabym za tą kasę coś tam
    dla mnie Malediwy nie były tylko wyjazdem urlopowym ale i marzeniem a marzenia warto spełniać <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Jest przepięknie! Ale czy możesz napisać jak wygląda Twój trening?Figurę masz idealną teraz. Jakie cardio czy interwały czy może ćwiczenia z ciężarami i ile trwa Twój trening? Jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jest przepięknie! Ale czy możesz napisać jak wygląda Twój trening? Jakie cardio czy interwały a może ćwiczenia z ciężarami? Masz idealną figurę teraz. I jak długo trwa Twój trening ? Jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Zajeb*** post, konkretny, na temat, wszystkie podst informacje bez ściemy!
    Gratulacje Paulinko

    OdpowiedzUsuń
  38. Widziałam na Instagramie, ze kolejny kierunek podróży to Chorwacja. Jakie konkretnie miejsce? Sama jestem w trakcie wybierania wakacji i zastanawiam się nad tym gdzie dokładnie fajnie jest lecieć do Chorwacji :))

    OdpowiedzUsuń
  39. Chciałabyś jechać do Egiptu? ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo fajny wpis. Myślę, że przyda się komuś kto będzie się tam wybierał. Jestem w szoku, ze przekrój cenowy między knajpą ,a take away jest tak ogromny :D


    www.rysiacelebryt.pl

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetny post. Ja właśnie wczoraj kupilam bilety na Seszele i wykupiłam hotele. Bedziemy 4 nocy na Praslin i 4 noce w Mahe. Mam pytanie, czy prom z Praslin na La Digue kupowalas wczesniej, czy mozna tego samego dnia?

    OdpowiedzUsuń
  42. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  43. Fajna relacja :) Mam dwa pytania. Czy jest jakiś take away w pobliżu Jamelah i gdzie kupię kartę do internetu? Lecę za tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Fajnie, że są miejsca gdzie nie ma paserów i złodziei i można spokojnie zostawić swoje rzeczy bez obawy, że ktoś je zwinie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Przypominam tylko że jest to blog modowy i z kulturą oceniamy stylizacje ;-)